Jakie znaczenie ma sposób życia człowieka przed Bogiem? Czy jedyną istotną wartością jest decyzja o nawróceniu? Czy życie wierzącego może przebiegać dowolnie?
Tego typu pytania pojawiają się w naturalny sposób zarówno u kogoś kto pierwszy raz słyszy ewangelię i dowiaduje się o zbawieniu z łaski, niezależnie od uczynków (Rzymian 3.28), jak i u wielu nawróconych chrześcijan szczerze pragnących wypełniać Bożą wolę. Co zatem Słowo Boże mówi na ten temat?
Z jednej strony czytamy:
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł ze śmierci do żywota. Ewangelia Jana 5.24
Ten cytat pochodzi z fragmentu, który mówi o kwestii zbawienia wiecznego, możliwego do uzyskania wyłącznie na podstawie wiary. I to nie jakiejś dowolnej wiary, ale wiary Bogu. Nawet nie wiary w Boga, w Jego istnienie, ale wiary Bogu czyli wiary w Jego Słowo, jego przesłanie i świadectwo, które Słowo składa o Jezusie Chrystusie. Taka wiara zbawia na wieki i ten fakt nie podlega żadnej dalszej ocenie, sądowi, lub czemuś w tym rodzaju. Również Bóg nigdy nie będzie już wracał do kwestii zbawienia nawróconego grzesznika. Człowiek zbawiony wyłącznie na podstawie wiary jest zbawiony raz na zawsze na podstawie zastępczej śmierci Pana Jezusa na krzyżu za jego grzechy.
Z kolei na podstawie wersetu z 2 Listu do Koryntian:
Albowiem my wszyscy musimy stanąć przed sądem Chrystusowym, aby każdy odebrał zapłatę za uczynki swoje, dokonane w ciele, dobre czy złe. 2List do Koryntian 5.10
widać wyraźnie, że życie człowieka – jego uczynki – będzie podlegało ocenie przed sądem Chrystusa. I dotyczy to każdego, również nawróconego, usprawiedliwionego przez wiarę prawdziwego dziecka Bożego. Zatem pierwszy wniosek nasuwa się już w tym momencie: jeżeli jestem własnością Pana Jezusa to automatycznie chcę żyć tak, aby Jego ocena mojego postępowania wypadła pozytywnie. Widać stąd wyraźnie, że sposób życia, uczynki wierzącego podlegają osądowi Pana Jezusa. Należy wobec tego zadać następne pytanie: jak będzie przebiegała ocena?
Apostoł Paweł napisał na ten temat następujące słowa:
Według łaski Bożej, która mi jest dana, jako mądry budowniczy założyłem fundament, a inny na nim buduje. Każdy zaś niechaj baczy, jak na nim buduje. Albowiem fundamentu innego nikt nie może założyć oprócz tego, który jest założony, a którym jest Jezus Chrystus. A czy ktoś na tym fundamencie wznosi budowę ze złota, srebra, drogich kamieni, z drzewa, siana, słomy, to wyjdzie na jaw w jego dziele; dzień sądny bowiem to pokaże, gdyż w ogniu się objawi, a jakie jest dzieło każdego, wypróbuje ogień. Jeśli czyjeś dzieło, zbudowane na tym fundamencie, się ostoi, ten zapłatę odbierze; jeśli czyjeś dzieło spłonie, ten szkodę poniesie, lecz on sam zbawiony będzie, tak jednak, jak przez ogień. 1List do Koryntian 3.10-15
Powyższy fragment 1Listu do Koryntian odnosi się do ludzi, którzy „budowlę swojego życia” wznoszą na właściwym fundamencie. Tym fundamentem jest Pan Jezus Chrystus i jego dzieło na Golgocie. Ktoś kto buduje na innym fundamencie (np. na własnej woli, na swoich poglądach, na zaufaniu do swoich „dobrych” uczynków, na religii, itp.) nie jest podmiotem oceny w przytoczonym urywku. Życie człowieka nienawróconego – jego uczynki – są całkowicie bez wartości dla Boga, niezależnie od tego, jak są oceniane przez innych ludzi. Ale z dzieckiem Bożym sprawa ma się diametralnie inaczej. Zatem, jeżeli jeszcze nie posiadasz właściwego fundamentu nie zastanawiaj się nad tym jak żyć, ale jak najprędzej wyznaj swoje grzechy Jezusowi, który umarł w zastępstwie za Ciebie na krzyżu aby dać Ci usprawiedliwienie. Tylko w ten sposób możesz stanąć na właściwym fundamencie.
Jeżeli jednak jesteś dzieckiem Bożym to ten odcinek Pisma dotyczy właśnie Ciebie. Widać w nim wyraźnie, że „budowla życia” może być wznoszona z różnych materiałów, a kryterium oceny jest przeprowadzenie ich przez ogień. Ten obraz pokazuje, że różne uczynki wierzącego człowieka mają różną wartość dla Boga.
Po pierwsze należy zauważyć, że wymienionych zostało tutaj sześć różnych materiałów na budowlę, podzielonych na dwie grupy. Pierwszą grupę stanowią „wartościowe” złoto, srebro i drogie kamienie, a drugą „łatwopalne” drzewo, siano i słoma. Wszystkie one mogą być używane przez wierzącego chrześcijanina do wznoszenia budowli, która jest tutaj obrazem uczynków wykonywanych w codziennym życiu.
Zajmijmy się najpierw grupą materiałów o niższej wartości. Reprezentują one życie wierzącego, które nie ma żadnej wartości przed Bogiem, czego obrazem jest całkowite spalenie. Słoma jest tu najmniej wartościowym materiałem, służy jako ściółka w oborze dla zwierząt i właściwie nie ma żadnego sensownego zastosowania. Pokazuje to na bardzo niską ludzką ocenę uczynków wierzącego. W oczach Bożych oczywiście całość słomy spłonie w jednej chwili. Lepszym materiałem jest siano. Można nim karmić zwierzęta. Chociażby to pokazuje, że uczynki wierzącego mogą mieć jakąś wartość wobec innych. A co na to Bóg? Siano również nie przejdzie próby ognia. Inaczej jest z drewnem. Z drewna można wykonać różne wspaniałe dzieła. Mogą to być piękne rzeźby, które zachwycają i pokazują ilość pracy i kunszt artysty. Albo wspaniałe konstrukcje, jedne użytkowe jak np. mosty. Zdrewna mogą powstawać konstrukcje rozrywkowe, jak kolejki typu rollercoaster w parkach rozrywki. Innym przykładem mogą być drewniane budynki mieszkalne, użyteczności publicznej, domy a nawet pałace (jak pałac Dawida w Jerozolimie). Nie podlega dyskusji, że drewno ma wiele pożytecznych zastosowań. Pokazuje to na wysoką ocenę życia wierzącego przez innych ludzi, w tym również współwierzących. Jednak Boża ocena sięga głębiej. Bóg ocenia nie tylko to co widać z zewnątrz, nie tylko na widoczne efekty, ale patrzy na motywy, które są ukryte w sercu człowieka. Jeżeli motywacją nie jest pełnienie woli Bożej w dokładnie taki sposób, jaki jest przedstawiony w Słowie Bożym, to Bożą oceną jest całkowite spalenie całej, być może pięknej, drewnianej budowli. A więc dzieło człowieka, które nie powstało w całkowitym posłuszeństwie względem Słowa Bożego, nawet jeśli byłoby najpiękniejsze i użyteczne dla innych nie ma również wartości dla Boga. Tylko łaską jest, jeżeli taka budowla komuś posłuży i np. wzbudzi w nim wiarę lub chęć zbliżenia się do Boga. Bóg może wywieść błogosławieństwo nawet tam, gdzie człowiek całkowicie zawiódł. Ale sam budowniczy nie będzie miał żadnego pożytku z budowli, która spłonie.
Wiersz 15 przytoczonego fragmentu ponownie wskazuje, że zbawienie wieczne wierzącego, który podlega osądowi w żaden sposób nie zależy od dzieła życia, które zostało wybudowane na właściwym fundamencie – na Chrystusie. Pomimo, że dzieło całkowicie spłonie, to wierzący jest zbawiony na podstawie doskonałego dzieła Pana Jezusa. I fakt zbawienia wiecznego nie podlega ocenie. Człowiek, który jest raz obmyty krwią Zbawiciela ze swoich grzechów jest całkowicie bezpieczny.
Inny obraz wyłania się z przywołanych szlachetnych materiałów użytych do budowy. Tutaj ogień nie jest w stanie naruszyć budowli i ma ona ostateczne wartość w oczach samego Boga, nie tylko ludzi. Co zatem powoduje ogień w tym przypadku? Materiały typu złoto, srebro i drogie kamienie są niepalne. Ich jakość w ogniu jeszcze się poprawia. Zostają doskonale oczyszczone i mogą ukazać najlepiej swoją wartość. Jednocześnie w ogniu materiały te zostają oddzielone od siebie. Pokazuje to różną wartość czynów wierzącego. Stąd możemy wnioskować, że nagroda za poszczególne czyny będzie dla każdego inna. Już sam fakt, że Pan chce nagrodzić nas za dzieła, które z Jego łaski pozwolił nam na ziemi wykonać jest niewyobrażalny. A jednak Boża łaska objawi się i w tym momencie. Możemy zawsze być wdzięczni naszemu Panu!
Należy zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Apostoł Paweł odnosi się ostrożnie do kwestii osądzania życia innych. Pisze:
Przeto nie sądźcie przed czasem, dopóki nie przyjdzie Pan, który ujawni to, co ukryte w ciemności, i objawi zamysły serc; a wtedy każdy otrzyma pochwałę od Boga. 1List do Koryntian 4.5
Ostateczny osąd należy wyłącznie do Pana. My nie powinniśmy przedwcześnie wydawać werdyktów na temat innych współwierzących. Kiedy staniemy wszyscy przed sądem Chrystusowym wówczas nasze dzieła wypróbuje Jego ogień. Zostawmy ocenę Panu. Nie znaczy to, że nigdy nie możemy odnosić się do czynów współbraci. Każde działanie niezgodne ze Słowem Bożym powinno być od razu zatrzymane wśród wierzących. Ta rzecz sama w sobie stanowi temat do odrębnego rozważenia. Jedno jest pewne: motywy serca zna i może oceniać tylko Pan.