Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.

Ewangelia Jana 3.16

Zastanówmy się przez chwilę nad postawą, którą często chcielibyśmy przyjąć wobec otaczającego nas świata, dla własnej wygody, w celu „nie narażania” się innym, lub w celu usprawiedliwienia się przed samym sobą polegającą na zawieraniu różnego rodzaju kompromisów.

Na początek kilka zdań z listu Pawła:

„Nie chodźcie w obcym jarzmie z niewiernymi; bo co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością albo jakaż społeczność między światłością a ciemnością? Albo jaka zgoda między Chrystusem a Belialem, albo co za dział ma wierzący z niewierzącym. Jakiż układ między świątynią Bożą a bałwanami? Myśmy bowiem świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam w nich i będę się przechadzał pośród nich, I będę Bogiem ich, a oni będą ludem moim. Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan, I nieczystego się nie dotykajcie;” (2 List do Koryntian 6:14-17)

Czy Słowo Boże przedstawia jednoznaczny punkt widzenia na kwestię społeczności wierzących z niewierzącymi? Jaki stopień swobody pozostawia nam do oceny? Co oznacza obce jarzmo? Pan Jezus na ten temat powiedział: „Weźcie na siebie moje jarzmo (...) Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie” (Ewangelia Mateusza 11:29-30). Wynika z tego, że chrześcijanie nie są wolni od „jarzma”. Jednak Pan wyraźnie mówi „moje jarzmo”, a w liście od Koryntian czytamy o „obcym jarzmie”. My, chrześcijanie, często wolimy sami sobie wybierać to co chcielibyśmy nosić. Postępujemy według własnych zasad i często kończy się to przykrościami, które nas spotykają w życiu. Chcemy szczerze czynić wolę Bożą ale „po swojemu”. Często można usłyszeć pogląd, mówiący, że ważne jest jedynie to, aby Bóg był uwielbiony. Ale metody chcielibyśmy wybierać sami i dostosowywać je do konkretnej sytuacji. Potrafimy też niestety naginać poglądy na Boże tematy, zależnie od tego w jakim towarzystwie się znajdujemy. Przeważnie kończy się to stopniowym upodabnianiem do sposobu życia świata i rozwodnieniem prawdy Słowa Bożego. Pamiętajmy zawsze, że mamy do czynienia z po trzykroć świętym Bogiem, który nie toleruje żadnego nieposłuszeństwa wobec własnych wymagań.

Tak jak nie ma nic wspólnego między sprawiedliwością, a nieprawością, tak i my nie możemy próbować znaleźć drogi pośrodku. Nie możemy balansować na granicy pomiędzy dobrem, a złem i nie upaść w grzech. Chociaż wydaje nam się, że zawsze potrafimy w odpowiedniej chwili się wycofać, że jesteśmy wystarczająco silni, to Biblia mówi „wyjdźcie spośród nich”. Nie ma tu mowy o jakiejkolwiek zwłoce, ale znajdujemy jeszcze podkreślenie: „nieczystego się nie dotykajcie”. Powinniśmy zawsze natychmiast odwracać się od wszelkiego rodzaju zła. Nie jest też rzeczą dobrą jeżeli świadomie narażamy się na sytuacje o których czytamy: „wyjdźcie spośród nich”. Boże zasady są przejrzyste. W okresie Starego Testamentu był naród wybrany, który znał wolę Bożą, odłączony i poganie pozbawieni błogosławieństw, oddaleni od Boga. W Nowym Testamencie również są tylko dwie grupy ludzi: odrodzeni wierzący, świątynia Boga żywego i zgubieni grzesznicy zdążający na wieczne potępienie. Czarne i białe. W Słowie Bożym nie znajdujemy odcieni szarości. Jesteś albo sługą Boga, albo sługą diabła. „Nikt nie może dwom panom służyć” (Ewangelia Mateusza 6:24).

Słowo Boże mówi wyraźnie: „wyjdźcie”. Nie próbujmy nawet zaglądać przez uchylone drzwi. Świat zaprasza nas i dostarczy nam wiele wymówek, aby uspokoić nasze sumienie, aby tylko nasza społeczność z Panem została zakłócona, a nasz wizerunek chrześcijanina splamiony. Nie dajmy się wciągać w żadne sytuacje, które wymagają od nas kompromisów. Nie chodźmy w miejsca, w które nie moglibyśmy zaprosić naszego Pana. Zachowujmy nasze życie w czystości, nawet jeżeli będzie nas to coś kosztowało. Pan mówi: „moje jarzmo jest miłe”. Być może na pierwszy rzut oka tak to nie wygląda, ale później wydaje błogosławione owoce. Nie starajmy się nigdy stosować do przysłowia: Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek. Taka postawa stoi w całkowitej sprzeczności w nakazem uświęcania jaki do nas jest kierowany: „Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty” (1 List Piotra 1:16).

I jeszcze ostrzeżenie:

„Nie błądźcie, Bóg się nie da z siebie naśmiewać; albowiem co człowiek sieje, to i żąć będzie” (List do Galacjan 6:7)

Najnowsze artykuły

Najnowsze do pobrania

Opublikowane w dziale: Wyklady/Wandhoff Burkhard
pdf-1Uczcie sie 2025-2 24-02-26
Opublikowane w dziale: Uczcie_sie
Opublikowane w dziale: Wyklady/Kogut Johannes